19 maja 2008

Kolana, trawnik, skansen i seriale

W ubiegłym tygodniu skończyłem ostatnią serię zabiegów i muszę przyznać, że przed te dwa tygodnie kolana mnie nie bolały. To najlepszy prezent, jaki dostałem od roku…

W sobotę zdołałem pobić rekord świata w koszeniu — udało mi się skosić nie tylko całą łąkę, ale także cały trawnik przy domu. Jeszcze nikt nigdy tego nie dokonał:
a) w jeden dzień,
b) w pojedynkę.
I — co ważne — nawet po koszeniu kolana mnie nie bolały.

W niedzielę zabrałem Julka do Sanoka. Poszliśmy do skansenu, a później na lody.




W czwartek wyemitowano finałowy odcinek siódmej serii serialu Smallville. Teraz nie mogę się doczekać kolejnej serii…
A dzisiaj w USA jest emitowany finałowy odcinek czwartek serii serialu Dr House (House M.D.). Planuję go obejrzeć w piątek.

Serial Jericho nie będzie kontynuowany (nie powstanie trzeci sezon). Szkoda. Właśnie skończyłem oglądać ostatnie odcinki drugiego, skróconego sezonu.


Dzisiaj wieczorem wyszedłem do sklepu i zauważyłem, że prawe kolano znowu zaczęło mnie boleć. Nie mogłem nawet zrobić ćwiczeń — czułem, że ból rozsadza mi nogę. Niedobrze…

Etykiety: , ,

30 kwietnia 2008

Znowu spora przerwa…

Wiem, że wpisy nie są zbyt regularne, ale po prostu nie mogą być. Ciągle jest coś do zrobienia, a wieczorem jakoś brak mi motywacji, aby zabrać się za uaktualniania niusów. Nawet nie będę obiecywał, że to się zmieni, więc wpisy będą pojawiały się wtedy i tylko wtedy, gdy znajdę jakiś ciekawy powód.

W skrócie:
• Z wrzodami sobie poradziłem.
• Przedwczoraj minął rok, od kiedy mam problem z kolanami — wciąż bez ostatecznej, potwierdzonej diagnozy…
• Bionic Woman anulowano. Szkoda.
• Czekam na nowe sezony Eureki, Heroes i Kyle XY.
• Przypadkowo odkryłem nowy, ciekawy serial House M.D. (Dr House). Obejrzałem wszystkie dostępne odcinki. Do końca czwartego sezonu pozostały już tylko cztery epizody.


• Smallville ma skrócony siódmy sezon ze względu na strajk scenarzystów i pozostało tylko trzy odcinki.
• Zajmuję się tłumaczeniem ciekawego programu USB Safely Remove. Bardzo się przydaje przy pracy z urządzeniami podłączanymi do komputera przez porty USB i Firewire.

Etykiety: , ,

8 grudnia 2007

Skrótowo ostatnie miesiące

Ponieważ czekam akurat na zakończenie remanentu w zaprzyjaźnionym sklepie, co nastąpi pewnie przed północą, postanowiłem uaktualnić niusy. Jest to o tyle miłe, że mam akurat dostęp do internetu i mogę buszować w sieci albo z kimś rozmawiać przez komunikator, albo też czytać polskie wydanie książki Roberta Bringhursta Elementarz stylu w typografii. Mogę też zrobić kolejny wpis na stronie, co też niniejszym czynię.

Zdrowie
No cóż… Nie jest ciekawie. Kolana wciąż są w trakcie leczenia. Za mną wiele wizyt w Strzyżowie, a przede mną wizyta w Rzeszowie u specjalisty reumatologa. Po kolejnych zabiegach rehabilitacyjnych (we wrześniu i w październiku) kolana bolą mniej, ale ciągle. Szczególnie przy wchodzeniu po schodach, długotrwałym siedzeniu w jednej pozycji lub podczas wychodzenia na coś wysokiego, np. drabinę, krzesło czy stopień w autobusie. Na razie sam za siebie trzymam kciuki, by było lepiej.
Oprócz kolan doszedł też inny problem. Człowiek się zaczyna sypać. Otóż moje bóle brzucha, powtarzające się od wielu lat zostały w końcu(!) zdiagnozowane. Po przekonaniu lekarzy o konieczności wykonania gastroskopii, okazało się, że mam wrzody. Jestem w trakcie leczenia i również liczę na to, że będzie lepiej.

Koledzy i koleżanki ze szkoły
Zachęcony przez Ulę Babicz (z domu Pytlowany) dodałem swój profil w serwisie nasza-klasa.pl. W mojej licealnej klasie, w chwili pisania tego niusa było 10 osób, co i tak jest sporym sukcesem. Osobiście byłem od pięciu lat (i nadal jestem) zapisany do podobnego serwisu gromadzącego znajomych ze szkoły o nazwie Szkolne lata, ale nie odniósł on większego sukcesu, skoro w mojej podstawówce zapisane są trzy(!) osoby…

Niusy
Niektórzy mogli zauważyć, że pod nagłówkiem niusów pojawiła się dynamicznie zmieniana informacja, która pochodzi z serwisu blip.pl, którego nazwę można rozwinąć jako bardzo lubimy informować przyjaciół (o tym, co robimy). Informacje na blipie staram się zmieniać zaraz po wejściu na GG, więc są bardziej aktualne niż niusy.

Seriale
W wolnych chwilach, najczęściej pomiędzy godziną 23 a północą oglądam seriale. Nie ukrywam, że są to seriale amerykańskie. Dla tych, których to interesuję, podam ich listę w kolejności alfabetycznej. Linki prowadzą do angielskiej Wikipedii:
* Bionic Woman
* Eureka
* Heroes
* Kyle XY
* Numb3rs
* Prison Break (Skazany na śmierć)
* Smallville

Przymierzam się także do obejrzenia kilku innych, na które jeszcze nie znalazłem czasu:
* Shark
* Jericho
* Rome

Urlop
Tak, jestem na urlopie do końca 2007 roku. Zebrało się tego trochę i postanowiłem wykorzystać urlop w grudniu. Ćwiczę sobie kolana i mogę trochę dłużej pospać. Wstawanie każdego dnia o piątej może być dołujące, więc godzina siódma jest czymś wspaniałym :)

Post scriptum
Mam tu strasznie niewygodne siedzenie i moje kolana dłużej tego nie zniosą.
Muszę kończyć.
Do następnego wpisu — oby nastąpił szybko.

Etykiety: , ,

20 czerwca 2007

Azumi


Obejrzałem dwie części japońskiego filmu „Azumi”. Dziewczyna po mistrzowsku siecze mieczem i pod koniec pierwszej części zabija 200 przeciwników. Robi wrażenie.

Etykiety:

24 kwietnia 2007

Czekam na trzeci sezon


Stało się! Właśnie skończyłem oglądać ostatni, dwudziesty drugi odcinek drugiego sezonu Prison Break. Jest już pierwsza w nocy, ale warto było poświęcić ten czas. Serial jest na tyle nieprzewidywalny, że wciąż z niecierpliwością zastanawiałem się co będzie dalej?
Dla mnie najważniejsze jest, że Sara żyje, więc spokojnie czekam na trzeci sezon.

Etykiety:

20 kwietnia 2007

Seriale, seriale…

Człowiek jednak jest głupi…
Choć czasu nie mam na nic, postanowiłem obejrzeć wszystkie odcinki serialu 4400 i udało się. Później zainteresowałem się fabułą serialu Prison Break i siedziałem codziennie do pierwszej-drugiej w nocy i chłonąłem kolejne odcinki. Dziś w nocy skończyłem pierwszy sezon i nie mogę się już doczekać na drugi.
Łatwo obliczyć, że „zmarnowałem” sporo czasu (39 odcinków 4400 trwa w sumie 30 godzin, a sama pierwsza seria Prison Break ok. 17 godzin), więc w sumie dwie doby już poświęciłem, a czeka mnie kolejne 17 godzin na drugą serię… I choć to głupie — muszę się dowiedzieć co było dalej ;)

Etykiety: